Fundacja Profile

Pomiędzy obrazami

31.01 – 21.03.2026

Frazę o „uśpionych kapitałach” przytaczał w swojej kolekcji cytatów Walter Benjamin, który w zbieractwie dostrzegał pasję, niosącą w sobie potencjał odnowy starego, „przewrót wymierzony w to, co typowe i poddające się klasyfikacji”, w tradycje i autorytety. Pasji zbieracza, wymykającej się szablonom tradycyjnej historii sztuki przypisywał wywrotowy potencjał.

Kolekcji Andrzeja Skrzyńskiego nie da się uporządkować według podziałów na media. Obrazy, fotografie, rzeźby, obiekty czy filmy nie stanowią odrębnych wątków tego zbioru. Nie ma też uprzywilejowanej generacji, prace początkujących twórców sąsiadują z dziełami klasyków. Ani chronologiczna, ani hierarchiczna, ale tylko pozornie chaotyczna, to kolekcja subiektywnych wyborów, często dość impulsywnych.

Kolekcja pasjonata sztuki, bywalca wystaw i pracowni różnych artystów i artystek, która jest gromadzona poza mechaniczną akumulacją. Można tu mówić o gestach ekscytacji, może nawet o perwersyjnym nienasyceniu, kiedy w inwentarzu zbiorów powtarza się po wielokroć to samo nazwisko. Ale zarówno irracjonalne pożądanie jak bardziej pragmatyczna kalkulacja są sposobem na oswajanie świata i negocjowanie własnej w nim obecności. Na codzienne egzystowanie wśród sztuki, jak w domu Andrzeja Skrzyńskiego, przeciskającego się między obrazami, zajmującymi niemal każdy kąt, upychanymi pod łóżkiem, w szafie i za szafą.

Jerzy Treliński Pochód pierwszomajowy, 1974

Kolekcja ta z pewnością należy do tych, które swoimi zbiorami różnicują obraz sztuki współczesnej znanej z muzealnych salonów. Przede wszystkim pracami radykalnych twórców i twórczyń, których prowokacyjna sztuka burzyła tradycyjne kanony artystyczne, by długo nie mieścić się w standardach instytucjonalnych kryteriów. Znajdziemy w tej kolekcji znakomite przykłady klasyków modernizmu, neoawangardowych eksperymentów, ikoniczne postaci zbuntowanych artystek, których śmiałość już przed półwieczem stała się wyzwaniem dla artystycznego establishmentu. Znajdziemy nieznane dzieła outsiderów przez dekady nie mieszczących się w schematach instytucjonalnie sformatowanej historii sztuki, a do tego nabytki od młodych adeptów sztuki,  pozyskiwane zanim jeszcze stali lub stały się rozpoznawalnymi postaciami sceny artystycznej.

Uśpiony kapitał tych zbiorów niewiele ma wspólnego z kultem wartości przekładających się na rynkowe walory, to raczej kapitał symboliczny, nie poddający się koniunkturalnym weryfikacjom.  

Prezentowany wybór z kolekcji Andrzeja Skrzyńskiego inauguruje kolejny cykl wystawienniczy poświęcony sztuce kolekcjonowania, otwierając tym samym przestrzeń dla dyskusji nad kulturotwórczą rolą kolekcjonerstwa i potrzebą redefiniowania kluczowych kategorii związanych z podziałem na prywatne i publiczne.

Łódź Kaliska Freiheit Nein Danke 1988
Exit mobile version